niedziela, 5 maja 2013

Jak poznać siebie?

Cztery dni temu rozpoczął się upragniony czas, dla większości pracujących ludzi, a szczególnie dla tych co jeszcze uczą się w szkole (czyli m.in mnie:)). Niestety pogoda, w moim miejscu zamieszkania, nie była zbyt sprzyjająca (co nie przeszkodziło mi w grze w koszykówkę), więc większość czasu spędziłam w domu, na sprzątaniu pokoju (do którego nie mogłam się zabrać, ale udało się), czytaniu i rozmyślaniu. Efektem tego jest dzisiejszy post.

Pewnie większość z was (o ile nie wszyscy) spotkała się ze zdaniem/stwierdzeniem, że jeśli człowiek chce się rozwijać musi poznać samego siebie. Długo nad tym się nad tym zastanawiałam i w sumie dalej nie potrafię sobie całkowicie odpowiedzieć na pytanie, jak to zrobić. Obserwując ludzi z mojego otoczenia i posługując się znajomością osób z czasu mojego siedemnastoletniego życia, mogę stwierdzić, że wielu z nich żyje w zakłamaniu. Wynika, więc z tego, że nie znają samych siebie.

Dlaczego tak twierdzę? Otóż wiele, najczęściej młodych osób, przebywając i żyjąc w rożnych grupach w społeczeństwie, często boi się wyrażać własne zdanie i mieć własne odczucia. Widząc, że inni, uważający się za mądrzejszych, mają taki, a nie inny pogląd na określoną sprawę "blokują" własne emocje, zapominają o wartościach, które są dla nich ważne i przejmują zdanie "guru". Pewnie niektórzy z was stwierdzą, że tak jest tylko w jakiś sektach. Niestety, jest tak w "normalnych" środowiskach. Najczęściej podatni są na to ludzie młodzi (i pisze to siedemnastolatka;)), którzy aby przypodobać się innym, przyjmują poglądy nie zgodne z ich sumieniem. Niby taka, może się wydawać drobnostka, a bardzo łatwo się w tym zatracić. Taki człowiek nie potrafi później wyrazić własnego zdania, które naprawdę, by było jego zdaniem.

Ja od jakiegoś czasu próbuje żyć w zgodzie z sobą i bliżej siebie poznawać (trochę dziwnie to zabrzmiało). Staram się zawsze mówić to co naprawdę uważam. Myślę, że w poznawaniu siebie, pomogłoby nam kontrolowanie własnych emocji. Mówię tutaj o tym, że np. jak poczujemy smutek, zazdrość to można by było zastanowić się trzeźwo co jest powodem tych emocji. Wtedy możemy zapoznać się z naszym sumieniem aby móc łatwiej panować nad sobą/osiągnąć równowagę co jest ważne w dalszym rozwoju.

Mam nadzieje, że jakoś przebrnęliście przez ten tekst. Trudno mi było zamienić moje myśli w słowa ale mam nadzieje ze nie jest tak źle. Piszcie czy wolicie takie teksty czy może krótsze i czy mamy dodawać jakieś zdjęcia do postów.

Apostołka Faustyna

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Macie ochotę na dalszą dyskusję?

Jak to zwykle bywa w społeczności bloggerów, pierwszy post jest zwykle najtrudniejszy. Trudno w końcu, napisać kilka słów od siebie tak, aby zachęcić innych do oczekiwania na następne wpisy i częstego odwiedzania bloga. To jest tak samo jak kogoś poznajemy. Czasem nawet pierwsze zdanie wypowiedziane przez rozmówcę może nas zniechęcić na tyle, że nie będziemy mieć ochoty na dalszą dyskusje. Mam jednak nadzieję, że tym postem zachęcę was, a nie zniechęcę do czytania bloga:).

Jesteśmy trzema nastolatkami, dokładnie siedemnastolatkami, które łączy wzajemna przyjaźń. Często rozmawiamy na różne tematy dotyczące problemów współczesnego świata  mentalności innych ludzi oraz religii, wiec uznałyśmy, że założenie bloga byłoby dobrym pomysłem, na podzielenie się z innymi naszymi poglądami. Nie jesteśmy jakimiś fanatyczkami, tylko pozytywnie zakręconymi dziewczynami, które nie boja się wyrażać swojego zdania. Powodem założenia bloga było również to, że chciałyśmy zgromadzić tutaj młodzież katolicka, abyśmy wspólnie mogli dyskutować na rożne tematy. W końcu skoro blogi, które się często nazywa "szafiarskimi" przyciągają do siebie tak wiele osób zafascynowanych modą, to dlaczego nie założyć bloga o podłożu religijnym gromadzącym osoby wierzące?

Na blogu tym będziemy pisać o naszych codziennych "problemach", refleksjach, poglądach oraz pisać relacje, informować o wydarzeniach w KK. Mam nadzieje, ze nasze posty was nie zanudzą i przyjmiecie nas z otwartymi ramionami w internetowej społeczności młodzieży katolickiej:).

Nasze nicki pochodzą od imion patronów, których wybrałyśmy na bierzmowanie.


Apostołka Faustyna